
Tak dużego Jarmarku Kaziuka w Ełku jeszcze nie było. Przed Ełckim Centrum Kultury i wokół skweru z Rusałką swoje wyroby sprzedawało kilkudziesięciu wystawców. A było w czym wybierać. Można było nabyć wielkanocne palmy, koszyczki czy pisanki. Były też swojskie wędliny, pikle, chleby, miody czy tatarskie przysmaki.
Jarmark Kaziuka w Ełku to już 32-letnia tradycja, którą zapoczątkowała nieżyjąca już Halina Orzechowska, prezes Towarzystwa Przyjaciół Grodna i Wilna.
– Ten dzisiejszy jest największy w historii – mówi Aneta Werla, dyrektor Ełckiego Centrum Kultury.
Na kaziukowym jarmarku tłok. Wśród kupujących był Tomasz Andrukiewicz, prezydent Ełku, który zaopatrzył się m.in. w wielkanocną palmę.
Jarmark Kaziuka przed Ełckim Centrum Kultury potrwała do godz. 16.00.















