Coraz mniej ryb w jeziorach
10/09/2015

jezioro-promenada

W mazurskich jeziorach jest coraz mniej ryb. Taka sytuacja niepokoi nie tylko wędkarzy i rybaków, ale również przedstawicieli sektora turystycznego i lokalnych samorządowców. A wpływ na nią mają przede wszystkim kłusownicy i drapieżniki, zwłaszcza kormorany. Na działalność człowieka znalazła się rada.  – Wysokie kary skutecznie odstraszają przestępców nielegalnie łowiących ryby – mówi Wacław Wasilczyk, komendant Straży Rybackiej w Ełku.

Jak się jednak okazuje, większym wrogiem ryb od człowieka jest sama natura. Rosnąca populacja kormoranów, która w Polsce wynosi od 140 do 200 tysięcy osobników, jest prawdziwą plagą. Ptaki żywią się bowiem głównie młodymi rybami, które nie odbyły jeszcze tarła. Powoduje to olbrzymie straty. – Kormorany w ciągu roku pożerają prawie 13 milionów kilogramów ryb – informuje Andrzej Abramczyk, prezes Gospodarstwa Jeziorowego w Ełku.

Problem zaniku populacji ryb w jeziorach narastał przez lata. Istotnym czynnikiem powodującym jej spadek było wieloletnie zanieczyszczenie zbiorników wodnych. – Szacuje się, że dna jezior na Warmii i Mazurach są w około 40% niedostępne dla ryb – zaznacza Abramczyk.

Co ciekawe, paradoksalnie, poprawa czystości jezior również przyczyniła się do zmniejszenia liczebności niektórych gatunków, np. sandacza, który lubi wodę mętną. – Im czystsza woda, tym mniej jest w niej planktonu i pokarmu dla ryb – tłumaczy Abramczyk. Problemem jest także zanik naturalnych schronień dla narybku.

Aby przeciwdziałać zanikowi populacji, Gospodarstwo Jeziorowe regularnie zarybia zbiorniki, równolegle przeprowadzane są również odstrzały drapieżników. Z zanieczyszczeniem dna natura musi poradzić sobie sama.

Nasi Partnerzy


Copyright © 2021. Bayer FM wykonany przez : Marek Panasiewicz

Facebook